Kraj

Profesorowie żegnają pięknie

Uniwersytetów już nie uratujemy. Po stuleciach służenia imperiom zgrabnie przystosowały się do liberalnej nowoczesności.

Uniwersytety przeżywają dziś trudny czas. Wchodzi w życie raczej niechciana reforma, której konkretny kształt i możliwe następstwa nie są jeszcze znane. Na razie wiemy tyle, że rektorzy będą mieli więcej władzy, a dziekani prawie wcale. Ponadto musimy się deklarować, do jakich dyscyplin naukowych przynależymy i często nie bardzo wiemy, co wybrać i jakie mogą być konsekwencje tych wyborów dla naszych karier. Panuje niepewność i zniechęcenie, a i sama reforma wydaje się nam poniekąd wirtualna, bo wystarczy, żeby PiS stracił władzę, a reforma znów może zostać zreformowana.

Polityka 2.2019 (3193) z dnia 08.01.2019; Felietony; s. 88

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019