Zamach na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza

Zamach
Paweł Adamowicz był prezydentem Gdańska przez 20 lat i rósł razem z tym miastem. Padł ofiarą ślepej, bezrozumnej nienawiści.
Śmierć prezydenta Adamowicza zwiększa zagrożenie zniszczenia dorobku WOŚP. Bo zainteresowanych tym środowisk jest dużo.
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Śmierć prezydenta Adamowicza zwiększa zagrożenie zniszczenia dorobku WOŚP. Bo zainteresowanych tym środowisk jest dużo.

Było pięknie. Radośnie i podniośle. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy kończyła granie. Nadchodził czas „Światełka do nieba”. Kulminacji. Prezydent Adamowicz ze sceny mówił o tym, że „Gdańsk jest szczodry, dzieli się dobrem, że chce być miastem solidarności”. W górę wyciągnęły się ręce z siejącymi skry zimnymi ogniami. I wtedy na scenę wskoczył nożownik. Dopadł do Adamowicza. Ciosy trafiły w serce, brzuch, przeponę. Napastnik nie próbował uciekać. Długie kilkadziesiąt sekund „tańczył” triumfalnie przed publicznością, jeszcze nie bardzo rozumiejącą, co się stało.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj