Kraj

Król a godność ludu

Politolodzy nie zauważają, aby partie polityczne miały się źle, a wyobcowanie klasy politycznej wzrastało.

W noworocznej POLITYCE ukazał się wywiad Jacka Żakowskiego z prof. Marcinem Królem, który sformułował kilka tez prowokujących mnie do polemiki. Że system demokracji liberalnej wyczerpuje swój potencjał, to widać gołym okiem. To przyznaję, lecz już do kolejnych elementów diagnozy podchodzę z rosnącą rezerwą, przechodzącą w sprzeciw. Marcin Król twierdzi, że demokracja stała się czysto formalna i utraciła walor przedstawicielski, gdyż upadłe i cyniczne partie polityczne zawsze robią to, co same chcą.

Polityka 4.2019 (3195) z dnia 22.01.2019; Felietony; s. 96
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021