Strategia Biedronia

Idzie Wiosna
„Oda do radości” towarzyszyła debiutowi Roberta Biedronia w roli partyjnego lidera na konwencji Wiosny (tak się nazywa jego ugrupowanie). To niejedyne nawiązanie do inauguracji prezydentury Emmanuela Macrona w 2017 r.
Słuchacze dostali to, co chcieli. Największy entuzjazm budziły zapowiedzi ograniczenia roli Kościoła, opodatkowania go, liberalizacji aborcji.
Piotr Molecki/EAST NEWS

Słuchacze dostali to, co chcieli. Największy entuzjazm budziły zapowiedzi ograniczenia roli Kościoła, opodatkowania go, liberalizacji aborcji.

Macron zapowiadał, co dziś w dobie żółtych kamizelek brzmi dość zabawnie, że „pogodzi Francuzów”, Biedroń obiecał zaś koniec wojny polsko-polskiej. Była też symptomatyczna różnica – wyborcy Macrona odśpiewali prezydentowi „Marsyliankę”, na Torwarze zamiast polskiego hymnu wybrzmiały piosenki Maryli Rodowicz i Reni Jusis.

Biedroń – choć sam jest byłym posłem, a na zapleczu ma eksdziałaczy SLD średniego szczebla – przedstawiał siebie jako gorącą nowość w polityce.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj