Kraj

Idzie Wiosna

Strategia Biedronia

Słuchacze dostali to, co chcieli. Największy entuzjazm budziły zapowiedzi ograniczenia roli Kościoła, opodatkowania go, liberalizacji aborcji. Słuchacze dostali to, co chcieli. Największy entuzjazm budziły zapowiedzi ograniczenia roli Kościoła, opodatkowania go, liberalizacji aborcji. Piotr Molecki / EAST NEWS
„Oda do radości” towarzyszyła debiutowi Roberta Biedronia w roli partyjnego lidera na konwencji Wiosny (tak się nazywa jego ugrupowanie). To niejedyne nawiązanie do inauguracji prezydentury Emmanuela Macrona w 2017 r.
Wiosna może sporo namieszać w polityce. Postulaty były mocne, forma ich przedstawienia – dynamiczna i klarowna, a entuzjazm słuchaczy – niekłamany.Axel Springer/Newspix.pl Wiosna może sporo namieszać w polityce. Postulaty były mocne, forma ich przedstawienia – dynamiczna i klarowna, a entuzjazm słuchaczy – niekłamany.

Macron zapowiadał, co dziś w dobie żółtych kamizelek brzmi dość zabawnie, że „pogodzi Francuzów”, Biedroń obiecał zaś koniec wojny polsko-polskiej. Była też symptomatyczna różnica – wyborcy Macrona odśpiewali prezydentowi „Marsyliankę”, na Torwarze zamiast polskiego hymnu wybrzmiały piosenki Maryli Rodowicz i Reni Jusis.

Biedroń – choć sam jest byłym posłem, a na zapleczu ma eksdziałaczy SLD średniego szczebla – przedstawiał siebie jako gorącą nowość w polityce.

Polityka 6.2019 (3197) z dnia 05.02.2019; Polityka; s. 16
Oryginalny tytuł tekstu: "Idzie Wiosna"

Czytaj także

Ludzie i style

Ten parszywy Nowy Jork. Znika nawet z ekranu

Nic dziwnego, że Abel Ferrara na styku tysiącleci wyniósł się z Nowego Jorku. Może i ta nieformalna stolica świata zachodniego nadal świetnie prezentuje się na pocztówce czy w filmowym kadrze, ale już dawno pożarła ją konsumpcjonistyczna chuć.

Bartosz Czartoryski
22.02.2020