Tenis jako męka
„Córka trenera” to przede wszystkim film o stosunkach ojciec trener – córka zawodniczka.

„Córka trenera” to film dla ciebie – mówili znajomi, wiedząc, że lubię ten sport, napisałem o nim książkę, a także wprowadzałem własną córkę na kort. W tamtych czasach tenis – obok nart – był symbolem statusu, w tenisa należało grać, spotykać się na kortach Legii, a zimą na Kasprowym. Wielu innych rozrywek nie było. Wbrew aurze rzekomego luksusu, jaka otaczała tenis w PRL, na korcie i w szatni panowała bieda – szatnia i sanitariaty były typowe dla epoki. Jedna hala Mera, zbudowana na skutek zamiłowania do tej gry wicepremiera Kopcia, import rakiet, naciągów i piłek raczej prywatny, rakieta kupowana u trenera, naciąg u zawodnika, który dostał go z klubu lub kupił za granicą.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj