Kraj

Jak obalałem imperia

Ludzie na ulicach zbierali niedopałki. Kobiety nosiły futra, jakich nigdy nie widziałem.

W ciągu mojego dość długiego życia byłem świadkiem upadku co najmniej trzech imperiów. Najpierw przez dziurkę w szafie, w której byłem ukryty, oglądałem imperium Tysiącletniej Rzeszy i jej krach. Mogłem wreszcie wyjść ze swojej kryjówki, podejść do okna, a nawet wyjść na balkon i (wstyd powiedzieć) nasikać z góry, za co nieźle oberwałem. Tyle miesięcy nie wychodziłem, że zapomniałem, iż jest tam ołtarzyk. Odwiedziłem niedawno ten dom na Pradze, jest w strasznym stanie, a balkonów po prostu nie ma.

Polityka 14.2019 (3205) z dnia 02.04.2019; Felietony; s. 95

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019