Kraj

Szach i szok

Nowa kadra dyplomatyczna oraz przyszli europosłowie powinni „wejść w temat”, tak jak piłkarze „wchodzą w mecz”.

Felieton piszę w połowie kwietnia, ale ma on leżeć w kioskach jeszcze w maju. Dawniej leżały gazety, teraz leżą kioski, leży Ruch. Niech żyje kapitalizm! (Hasło na 1 maja). Ruch – instytucja bestialsko zniszczona przez kolejne zarządy – jest w agonii. Czy znajdą się winni? Pięknoduchy zastanawiają się, co po PiS, i przestrzegają przed zemstą, bo przecież „oni” nie znikną, nadal będziemy żyć w jednym kraju z tymi, którzy wyrzucili kilkudziesięciu generałów, fałszują historię, oczyścili „złogi” w MSZ aż do podłogi (Pinochet: „Wyciąć tę zarazę do kości”), którzy wyprowadzili pieniądze do Luksemburga, którzy zlecili pobicie Kwaśniaka, którzy obsadzili kluczowe placówki dyplomatyczne i szkalują nasz kraj gorzej niż Erika Steinhoff – oni mają być nietykalni?

Polityka 17/18.2019 (3208) z dnia 23.04.2019; Felietony; s. 142

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019