Kraj

Nie żyje prof. Karol Modzelewski. Miał 81 lat

Karol Modzelewski jeden z najważniejszych dysydentów w PRL, więzień polityczny, mediewista, wybitny polityk. Karol Modzelewski jeden z najważniejszych dysydentów w PRL, więzień polityczny, mediewista, wybitny polityk. Michał Lepecki / Agencja Gazeta
Zmarł jeden z najważniejszych dysydentów w PRL, więzień polityczny, mediewista, wybitny polityk i myśliciel.

Informację o śmierci Karola Modzelewskiego podał w niedzielę wieczorem serwis OKO.press, który po południu otrzymał wiadomość, że historyk jest w bardzo ciężkim stanie. Karol Modzelewski był profesorem nauk humanistycznych, jednym z liderów opozycji demokratycznej w czasach PRL. Wielokrotnie więziony. W pierwszych wolnych wyborach w 1989 r. uzyskał mandat senatora. Był członkiem Polskiej Akademii Nauk i kawalerem Orderu Orła Białego.

Karol Modzelewski: usunięty z PZPR i z uczelni

Urodził się w 1937 r. w Moskwie jako Cyryl Budniewicz w rodzinie polskich działaczy komunistycznych. Jego ojciec został aresztowany i skazany na wieloletnie zesłanie do łagru w czasie wielkiej czystki. Modzelewski przyjął nazwisko ojczyma Zygmunta Modzelewskiego, ministra spraw zagranicznych PRL. W 1945 r. cała rodzina wróciła do Polski.

Modzelewski studiował historię na Uniwersytecie Warszawskim. W 1964 r. razem z Jackiem Kuroniem został usunięty z PZPR w reakcji na to, co napisali w krytycznym „Liście otwartym do partii”. Również za ten list Modzelewski został usunięty z uczelni i skazany na 3,5 roku więzienia. Warunkowo wyszedł na wolność po ponad dwóch latach, ale ponownie trafił do więzienia za udział w wydarzeniach Marca 1968. W 1971 r. wyszedł na wolność i rozpoczął pracę w Polskiej Akademii Nauk we Wrocławiu. W 1980 r. wstąpił do NSZZ „Solidarność”. Był pomysłodawcą przyjęcia przez związek nazwy „Solidarność”, został także jego pierwszym rzecznikiem prasowym i zasiadał we władzach jego dolnośląskich struktur.

Wiesław Władyka pisał w „Polityce”, że Karol Modzelewski, wybitny historyk, co prawda zajmujący się odległymi epokami, mediewista, swój życiorys publiczny związał świadomie i celowo z historią współczesną, z Polską Ludową, a ściślej mówiąc, przeciwko Polsce Ludowej. „Z rodziny komunistów jeszcze przedwojennych, która była tragicznie doświadczona przez stalinizm lat 30., zaczynał swoją młodość w PRL jako janczar nowego ustroju, tak przynajmniej umie o sobie powiedzieć, by skokami i przełomami odsuwać się od tego ustroju. Wraz ze swoim bliskim i ideowym przyjacielem Jackiem Kuroniem zapłacił za to wyrokami i wieloletnim więzieniem” – pisał Władyka.

Czytaj także: Andrzej Werblan i Karol Modzelewski w niezwykłej rozmowie o PRL

Modzelewski działał, myślał, poszukiwał

Prof. Modzelewski nie studiował dziejów Polski Ludowej, a miał o niej wiedzę imponującą. Po pierwsze, od kiedy prof. Modzelewski zaczął politycznie rozumować i odczuwać, aktywnie działał, myślał, poszukiwał. I to w bezpośrednim kontakcie z rzeczywistością, między władzą a społeczeństwem, jednak bliżej ludzi. Po drugie dlatego, że ten rodzaj energii i aktywności bez przerwy usadawiał Modzelewskiego w centrum wydarzeń, niejako w oku cyklonu.

Czytaj także: Karol Modzelewski o niesprawiedliwości dziejów i radości z niszczenia innych

Nawet jeśli tego nie chciał, nawet gdy czymś innym się zajął, choćby uprawianiem nauki, gdy przychodziło co do czego – nagle brał udział, reprezentował, pisał epistoły i odezwy, przemawiał i politykował. Relacje Modzelewskiego ze sfery polityki budzą zaufanie i z tego powodu, że dysponował on fantastyczną pamięcią. Ale też tej pamięci pomagał w ten mianowicie sposób, że swoją aktywność polityczną przeniósł do III RP, nie tylko jako senator, ale i uczestnik wielu debat, oryginalny myśliciel, który miał m.in. bardzo krytyczny stosunek do tzw. reform balcerowiczowskich. Można zatem narysować linię continuum między Modzelewskim w 1956 r. a współczesnym, choć sam miał krytyczny stosunek do siebie w różnych wydaniach i odsłonach.

Karol Modzelewski został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Orderem Orła Białego i Legię Honorową V klasy.

W 2014 r. otrzymał Nagrodę Historyczną „Polityki” w dziale pamiętników i wspomnień za książkę „Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca”. To barwny życiorys wybitnego historyka i opozycjonisty, przedstawiający polityczne doświadczenia własnego życia oraz swojego pokolenia i środowiska.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną