Kraj

Nago na smoku

Czas na zmiany, bóg PKB musi odejść.

Zbliża się czas wakacji, czyli cielesna nerwówka. Należy mieć bowiem idealną figurę na plażę, a tu wczorajszy batonik i pizza popita piwkiem odznaczają się nieestetycznie. Zaraz ktoś powie, że to zaniedbanie, obrzydlistwo i grzech wobec fitkultury. Co więc robić? Proponujemy następujące strategie: przestać jeść i zamieszkać w siłowni. Kupić parawan i leżeć za nim przez cały sezon. Lub – uwaga, to będzie porada szokująca – olać to i zamiast się odchudzać, poczytać. Bo zawsze będziemy nie tacy, jak trzeba.

Polityka 23.2019 (3213) z dnia 04.06.2019; Felietony; s. 94

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021