Kraj

Zabrakło kiru w Warszawie

Tyle się Schetyna napracował, a na wdzięczność nie może liczyć.

W Polsce Ludowej brakowało papieru toaletowego, w Polsce dzisiejszej zabrakło kiru. („Zabrakło czerwonych róż” – pisał Tuwim). Powód: żałoba po przegranych (?) przez opozycję wyborach do Parlamentu Europejskiego. Brak ten może się jeszcze pogłębić po wyborach parlamentarnych. Panie wyciągną czarne welony, nieużywane od stanu wojennego. Gdziekolwiek spojrzeć – nosy na kwintę (oczywiście poza PiS). „Ranek po wyborach budzę się zgnębiony. Wiem od dziesiątków moich znajomych, że budzili się w poczuciu, jakby im ktoś umarł.

Polityka 24.2019 (3214) z dnia 11.06.2019; Felietony; s. 95
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Kobiety na froncie

Rozmowa ze Swiatłaną Aleksijewicz, autorką bestsellera „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”, o żołnierkach Armii Czerwonej

Paweł Sulik
15.06.2021