Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Najdroższy sojusz

Polska–USA: Najdroższy sojusz

Cena sojuszu z USA może przekroczyć 50 mld dolarów. Cena sojuszu z USA może przekroczyć 50 mld dolarów. Mandel Ngan/AFP / Polityka
Nie ma zmiłuj. Za zwiększenie zaangażowania militarnego USA w Polsce trzeba będzie słono zapłacić.

Fort Trump nie powstanie, ale Polska poniesie koszty rozbudowy infrastruktury wojskowej dla nowo przybywających i już obecnych amerykańskich żołnierzy. Choć konkretna kwota nie padła, biznesmen Donald Trump na pewno pamięta deklarację Andrzeja Dudy mówiącą o 2 mld dol.: „To świetny pomysł, że oni chcą płacić” – mówił. Trumpowi obiecaliśmy, że kupimy z USA samoloty nowej generacji F-35, za kolejne kilka miliardów (wycena jeszcze nie nadeszła). A dopiero co zamówiliśmy amerykańskie – choć z polskiej fabryki – black hawki, stuprocentowo made in USA zestawy rakietowe HIMARS i w teorii częściowo produkowane u nas patrioty, w sumie za ponad 5 mld dol.

Wszystkie te zbrojenia, generalnie potrzebne naszej armii, to jednak ułamek wartości zamówień gazowych z USA. Sam Trump wygadał się, że chodzi o umowy warte 25 mld i 8 mld już w trakcie tej wizyty, wszystko w dolarach. Jeśli do tego dodamy otwierającą się perspektywę zakupu z USA technologii jądrowej dla energetyki, licznik z całą pewnością przeskoczy 50 mld. Cena sojuszu bez wątpienia rośnie.

W zamian przyjechać ma tysiąc żołnierzy – ponad obecne 4,5 tys. – choć nie wiadomo dokładnie kiedy. Na zasadzie rotacyjnej obsadzą nowe i istniejące placówki, głównie związane ze wsparciem i logistyką. Nowych rakiet, dział, czołgów jednak nie będzie. Robiąc dobrą minę do złej gry, polski prezydent uznał więc, że hasło Fort Trump było tylko negocjacyjną zagrywką, choć jeszcze przed wizytą jego ministrowie zapewniali, że za chwilę powstanie.

Przez ostatni rok cały PiS przekonywał, że tylko stała baza USA zwiększy bezpieczeństwo Polski. Ale Andrzej Duda uważa teraz, że rotacyjna obecność wojsk jest w sumie lepsza. Amerykanie mają być w Polsce „na trwałe”, bo przyjaźń przyjaźnią, ale wysłania wojsk „na stałe” Trump nie podpisał.

Polityka 25.2019 (3215) z dnia 17.06.2019; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Najdroższy sojusz"
Reklama