Kraj

Druga strona tęczy

Polityczne LGBT

Dla ruchów progresywnych Platforma niosła nadzieję na wyprowadzenie Polski z tradycjonalnego zaścianka. Dla ruchów progresywnych Platforma niosła nadzieję na wyprowadzenie Polski z tradycjonalnego zaścianka. Getty Images
PiS jest w stanie wywołać dowolną wojnę kulturową, a następnie ją wygrać. Kiedyś o uchodźców, teraz o prawa społeczności LGBT, a zasób kolejnych wrogów wydaje się niewyczerpany. Czy opozycja ma szansę uniknąć tego samego scenariusza w kolejnej kampanii?
Jak można się było spodziewać, brutalnie zaatakowani i publicznie napiętnowani aktywiści LGBT również się zradykalizowali. Tak już jest, że akcja zwykle wywołuje reakcję, pojawia się efekt śnieżnej kuli, dochodzi do eskalacji konfliktu.Paweł Małecki/EAST NEWS Jak można się było spodziewać, brutalnie zaatakowani i publicznie napiętnowani aktywiści LGBT również się zradykalizowali. Tak już jest, że akcja zwykle wywołuje reakcję, pojawia się efekt śnieżnej kuli, dochodzi do eskalacji konfliktu.

„Opozycja zdradziła mniejszości”. Te słowa padły w ferworze dyskusji podczas niedawnej konferencji Fundacji Batorego. Wypowiedziała je, ocierając przy tym łzy, działaczka na rzecz osób transpłciowych Ewa Hołuszko. Osoba pod każdym względem zasłużona. Przed wieloma laty, kiedy była jeszcze Markiem Hołuszką, kierowała drukiem i kolportażem w strukturach solidarnościowego podziemia w Warszawie.

Miała pełne prawo do swoich emocji. Od kilku lat jest regularnie atakowana, zastraszana i poniżana przez okolicznych bandytów w jednej z podwarszawskich miejscowości.

Polityka 26.2019 (3216) z dnia 25.06.2019; Polityka; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Druga strona tęczy"

Czytaj także

Społeczeństwo

Lekarka: Polska odwróciła się od pacjentek

„Osoby, które argumentują ten wyrok troską o życie i rodzinę, kradną czas kobietom. Decyzja trybunału sprawi, że te z nich, które chciały być matkami, nigdy nimi nie będą. A nas stawia w sytuacji nieetycznej” – mówi Kaja Filaczyńska, inicjatorka listu otwartego do TK, pod którym podpisało się niemal tysiąc lekarek i lekarzy.

Mateusz Witczak
23.10.2020