Kraj

Biały szum

Sprawa Dawidka: cała Polska wstrzymała oddech

Nadzieja umiera ostatnia – takie frazesy powtarzał im co rano dowódca ich oddziału, codziennie smutniej. Nadzieja umiera ostatnia – takie frazesy powtarzał im co rano dowódca ich oddziału, codziennie smutniej. Piotr Molęcki / EAST NEWS
Dawidka szukano przez 10 dni, cierpiała rodzina chłopca, cała Polska wstrzymywała oddech. W tym czasie domorosłe wróżki i sensaci ścigali się w internecie na teledyski o Dawidku. Snuli łzawe i krwawe wizje, prosząc widzów o „łapki w górę”.
Nowi ludzie, bardziej doświadczeni, jechali szukać w miejscach już raz przeszukiwanych.Dariusz Borowicz/Agencja Gazeta Nowi ludzie, bardziej doświadczeni, jechali szukać w miejscach już raz przeszukiwanych.

Na początku poszukiwań oficjalne informacje kapały bardzo wolno – policja milczała, konferencje prasowe policyjnych rzeczników pełne były napomnień: nie publikujcie plotek, poczekajcie na komunikat, szanujcie ból bliskich Dawida.

Ale to właśnie od ludzi ze służb zaangażowanych w poszukiwania – policjantów, strażaków, terytorialsów – płynęło najwięcej przecieków. Na przykład po służbie – po kolejnym dniu daremnego przeczesywania zapleczy autostrady A2, gdzie miał być Dawid – prywatnie opowiadali znajomym, wśród nich dziennikarzom, że nie ma już wątpliwości: szuka się martwego, nie żywego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Polityczna demografia: czy Polaków jest za mało

Podczas gdy największym problemem demograficznym współczesnego świata jest przeludnie­nie i zbyt wysoki przyrost naturalny, w Polsce pod tym samym pojęciem rozumie się wyludnianie i zbyt niski przyrost naturalny.

Janusz A. Majcherek
25.08.2019