Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Co wolno wojewodzie

Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek w Zwierzyńcu tańczy „rekordowego poloneza na 100-lecie odzyskania niepodległości”. Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek w Zwierzyńcu tańczy „rekordowego poloneza na 100-lecie odzyskania niepodległości”. Wojciech Pacewicz / PAP
Po kilku latach wytężonej pracy dla partii i rządu wojewodowie wychodzą z cienia i idą po więcej władzy.
Wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak podczas pikniku militarno- historycznego „Biało-Czerwona Niepodległa”, Dzień Flagi we Wrocławiu.Maciej Kulczyński/PAP Wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak podczas pikniku militarno- historycznego „Biało-Czerwona Niepodległa”, Dzień Flagi we Wrocławiu.

Kajowa uroczystość wręczenia dyplomów dla samorządów walczących z „ideologią LGBT” w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim była może skromna, ale wojewoda Przemysław Czarnek zgrabnie nadał jej właściwy wymiar i uprzytomnił zgromadzonym, z jak groźnym przeciwnikiem przyszło im się mierzyć. „Od dłuższego czasu w Polsce dochodzi do próby rozbicia jedności narodu. To szatan. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Jeśli szatan chce uderzyć w tę wspólnotę, to uderza w rodzinę. Jeśli zniszczy rodzinę, zniszczy naród” – oznajmił tuż przed rozdaniem pamiątkowych medali i dyplomów przedstawicielom najodważniejszych samorządów z Lubelszczyzny. „Za podjęte działania w celu ochrony instytucji rodziny przed zagrożeniami ze strony destrukcyjnych ideologii, poprzez włączenie się w akcję Samorząd wolny od ideologii LGBT” – głosi uzasadnienie zaszczytnego wyróżnienia.

Warto zaznaczyć, że wojewoda Czarnek pierwszy medal powinien wręczyć samemu sobie, bo w walce z szatanem LGBT należy do pionierów. Świat nie jest jednak sprawiedliwy i zamiast medalu wojewoda miał proces za zniesławienie, tylko dlatego, że uznał Paradę Równości w Lublinie za promocję „zboczeń, dewiacji i wynaturzeń”. W toku postępowania wystosował coś w rodzaju przeprosin, ale na wszelki wypadek jego rzecznik doprecyzował, że Czarnek za nic nie przeprasza: „Wobec stosunkowo licznych, nierzetelnych komentarzy, w tym również prasowych, po wczorajszej ugodzie sądowej wojewoda lubelski podkreśla, że w myśl treści ugody NIKOGO NIE PRZEPRASZA ZA ANI JEDNO SŁOWO WYPOWIEDZIANE NA TEMAT MARSZU RÓWNOŚCI [pisownia oryginalna]. Z żadnego słowa się nie wycofuje. Zgodnie z zawartą ugodą wyraża jedynie ubolewanie, że jego intencje zostały źle zrozumiane przez niektórych odbiorców i przeprasza, że z tego powodu poczuli się urażeni”.

Polityka 33.2019 (3223) z dnia 12.08.2019; Polityka; s. 22
Reklama