Kraj

Hulajnogi jak rowery

Potraktowanie e-hulajnóg jak rowerów wydaje się rozsądne. Potraktowanie e-hulajnóg jak rowerów wydaje się rozsądne. Gerard / Reporter

Liczba elektrycznych hulajnóg na chodnikach polskich miast rośnie w geometrycznym tempie. Przybywa prywatnych urządzeń, a w dużych miastach działa coraz więcej sieci wypożyczalni e-hulajnóg na minuty. W efekcie chodniki są już nie tylko trasami komunikacji hulajnogowej, ale także placami postojowymi urządzeń czekających na wypożyczenie. Wzrasta też liczba jeżdżących innymi wynalazkami: elektrycznymi deskorolkami, żyroskopowymi monocyklami czy segwayami. A co za tym idzie, coraz więcej jest kolizji, ruch odbywa się w kompletnym chaosie i wymaga wyjątkowej zręczności, której często brakuje, zwłaszcza pieszym.

Polityka 33.2019 (3223) z dnia 12.08.2019; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 9
Reklama

Czytaj także

Świat

CZECHY: Bezlitośni komornicy

Huragan, który niedawno uderzył w Morawy, nie tylko pozrywał tysiące dachów, lecz także odsłonił patologię czeskiej branży komorniczej, ścigającej za długi nawet dzieci.

Tomasz Maćkowiak
02.08.2021