Kraj

Afera na gejmczendżera

Kiedy afery zatapiają władzę

Nowoczesna komunikacja dostarcza nieograniczonych możliwości manipulacji. Nowoczesna komunikacja dostarcza nieograniczonych możliwości manipulacji. 123 RF, Getty Images/ Studio Polityki
Czy to jest wreszcie ta afera, po której ludzie przejrzą na oczy? Takie pytanie zadaje sobie większość zwolenników opozycji po każdym skandalu w obozie rządzącym.
Afera Rywina w pierwszej kolejności była wielkim poligonem możliwości, jakie daje technologia polityczna. Wnioski, jakie wyciągnął z tej historii Tusk, dzisiaj służą Kaczyńskiemu.Grzegorz Rogiński/Reporter/EAST NEWS Afera Rywina w pierwszej kolejności była wielkim poligonem możliwości, jakie daje technologia polityczna. Wnioski, jakie wyciągnął z tej historii Tusk, dzisiaj służą Kaczyńskiemu.

Pretekstów nie brakuje, gdyż polska polityka stała się ostatnio aferalnym zagłębiem. Sprzyjające PiS sondaże stale jednak weryfikują rozbudzone nadzieje. Ich miejsce zajmują fatalistyczne konstatacje, że formacji Kaczyńskiego już nic nie zaszkodzi.

Natłok ujawnianych skandali nie sprzyja zresztą czytelnej refleksji. W medialnej gorączce one się wzajemnie przykrywają, każdy kolejny wypiera ze zbiorowej świadomości poprzedni. Być może w zakamarkach pamięci ich okruchy się magazynują, nie wiadomo jednak, ile jeszcze brakuje do osiągnięcia masy krytycznej.

Polityka 37.2019 (3227) z dnia 10.09.2019; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Afera na gejmczendżera"

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019