Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Naznaczona

Małgorzata Kidawa-Błońska – dobra zmiana Schetyny

Przed Małgorzatą Kidawą-Błońską intensywny miesiąc kampanii. Przed Małgorzatą Kidawą-Błońską intensywny miesiąc kampanii. Andrzej Hulimka / Forum
Małgorzata Kidawa-Błońska będzie premierem pokoju i spokoju – przekonują politycy Koalicji. PiS na razie ją lekceważy, ale to tylko doraźna taktyka.
Porażka w bezpośredniej konfrontacji z prezesem PiS pogrzebałaby karierę polityczną Schetyny.Adam Chełstowski/Forum Porażka w bezpośredniej konfrontacji z prezesem PiS pogrzebałaby karierę polityczną Schetyny.

Chodziło o to, aby tuż przed zamknięciem wyborczych list wywrócić stolik. Zaskoczyć przeciwnika, przykuć uwagę wyborców i nadać nową dynamikę kampanii – twierdzą politycy PO. Kluczowe było więc zachowanie wszystkiego w tajemnicy, a że z partii i koalicyjnych okolic wiele rzeczy wycieka, o planie wiedziało tylko wąskie grono zaufanych Grzegorza Schetyny. Niektórzy śmieją się, że nawet samą Małgorzatę Kidawę-Błońską o nominacji na liderkę Koalicji Obywatelskiej i kandydatkę na premiera poinformowano w ostatniej chwili. – To akurat nie jest prawda. Rzeczywiście, Grzegorz myślał o takim ruchu już jakiś czas, ale decyzja i rozpisanie nowego planu to kwestia ostatnich dwóch tygodni. Spotkali się z Małgosią dwa razy, długo rozmawiali, omawiali sytuację, on opisywał jej możliwe scenariusze – opowiada jedna z wtajemniczonych w plan osób. – Wszystko zostało jasno wyłożone: jaki jest nasz cel, co chcemy osiągnąć, co należy zmienić – relacjonuje Małgorzata Kidawa-Błońska. – Każde z nas ma własną wizję, ale spotykamy się w tych najważniejszych wspólnych punktach. Innej drogi nie ma. Musimy zatrzymać to, co się dzieje w Polsce, inaczej nasze dzieci i wnuki nam tego nie wybaczą – podkreśla.

To efekt rozmów z Polakami, spotkań w terenie, słuchania tego, co mówili nam ludzie – przekonuje Sławomir Neumann. Ale nie tylko. – Zrobiliśmy badania i wyszło, że ludzie chcą spokoju: żeby nie było kłótni, ataków. Chcą, żeby dbać o ich portfele. Pieniądze – to jest najważniejsze, tak już niestety teraz będzie – dodaje inny ważny polityk PO. Nasi rozmówcy, bywalcy narad na piątym piętrze budynku Czytelnika, gdzie mieści się gabinet Schetyny, opowiadają, że decyzja nie przyszła mu łatwo, że musiał ją „przetrawić”.

Polityka 37.2019 (3227) z dnia 10.09.2019; Temat z okładki; s. 16
Oryginalny tytuł tekstu: "Naznaczona"
Reklama