Kraj

Apokalipsa, która nie nadeszła

O czym my właściwie dzisiaj, na mniej niż miesiąc przed najważniejszymi wyborami po upadku PRL, rozmawiamy? O czym my właściwie dzisiaj, na mniej niż miesiąc przed najważniejszymi wyborami po upadku PRL, rozmawiamy? Max Skorwider
Katastrofa, jaką miały przynieść rządy PiS, wciąż nie wydaje się ogółowi społeczeństwa na tyle sugestywna, aby przeważyć wynik nadchodzących wyborów.
Marcin MakowskiTomasz Gzell/PAP Marcin Makowski

Tydzień temu w Krakowie, pod efektownym hasłem „Polska po Kaczyńskim”, odbyło się spotkanie wyborcze z politykami Lewicy. Na pytanie: „Jak wyobraża sobie kraj po PiS-ie”, jedna z działaczek odpowiedziała: „Jeśli oni teraz jeszcze raz wygrają, nie będzie Polski po Kaczyńskim. Bo nie będzie już Polski”. Mimo, a może właśnie dzięki straszeniu ociągającą się cztery lata apokalipsą Prawo i Sprawiedliwość wygra kolejne wybory. Dzisiaj, aby sprostać Kaczyńskiemu, nie wystarczy nim straszyć.

Polityka 39.2019 (3229) z dnia 24.09.2019; Ogląd i pogląd; s. 26

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016