Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Kampania objazdowa

Z kampanią po kraju

Kidawa-Błońska nieustannie przemierza kraj. Kidawa-Błońska nieustannie przemierza kraj. Łukasz Piecyk / Reporter
Czasem wystarczy dać się ludziom wygadać, a sami się zmobilizują, jednak mobilizacji po stronie Koalicji Obywatelskiej specjalnie nie widać. Czego brakuje w tej kampanii? Pojechaliśmy za autobusem kandydatki KO na premiera. I nie tylko za nią.
Po kraju krąży też Grzegorz Schetyna. Przeważnie mobilizuje struktury partyjne oraz spotyka się z lokalnymi mediami.Marcin Stępień/Agencja Gazeta Po kraju krąży też Grzegorz Schetyna. Przeważnie mobilizuje struktury partyjne oraz spotyka się z lokalnymi mediami.

Kampanii Koalicji można zarzucić niejedno: że wystartowała zbyt późno, a lato zostało zmarnowane, że brak wyrazistych, łatwych do zapamiętania przekazów, że można dostrzec wiele przypadkowości i improwizacji. Za to nie widać zapowiadanej po wyborach europejskich wielkiej oddolnej aktywności. A może po prostu ludzie nie zauważają dotychczasowych wysiłków? Z przedstawionych niedawno wyliczeń wynika, że KO zainwestowała ponad milion złotych w promocję na Facebooku. To ponad dziesięć razy więcej niż PiS. Ale już na ulicach polskich miast i miasteczek pisowska kombinacja granatu, czerwieni i bieli przeważnie nie napotyka konkurencji. Kiedy jedzie się przez prowincję, łatwo o wrażenie, że w tych wyborach rywalizują między sobą głównie kandydaci rządzącej partii. Jak to więc jest z kampanią KO?

Podróże Małgorzaty Kidawy-Błońskiej przebiegają wedle podobnego scenariusza. Zmieniają się tylko wątki tematyczne, dobierane kolejno z programu KO. Jeśli tematem jest służba zdrowia, kandydatka odwiedza szpital. Jeśli przedsiębiorczość, to spotkanie z drobnym biznesem. Ubiegłotygodniowy poniedziałek sztabowcy poświęcili na promocję programu dla społeczeństwa obywatelskiego.

Wieś Przychody leży na pograniczu Podlasia i Lubelszczyzny. Typowa wiejska świetlica: baloniki pod sufitem, wystawa dziecięcych rysunków, orzeł w godle z doklejoną papierową koroną. Za kilka chwil rozpocznie się spotkanie Kidawy-Błońskiej z kołem gospodyń wiejskich. Na powitanie zagra akordeonista, będą sękacze. Kamery telewizyjne już rozstawione. Jeśli nie liczyć dziennikarzy, oczekuje na gościa kilkanaście osób.

Kandydatka na premiera wyraża swój podziw dla oddolnie organizujących się obywateli. Stwierdza, że każda inicjatywa zasługuje na wsparcie, zwłaszcza w najmniejszych miejscowościach.

Polityka 40.2019 (3230) z dnia 01.10.2019; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Kampania objazdowa"
Reklama