Kraj

Mniej seksu, więcej mszy

Josh Applegate / Unsplash
Wiele godzin tygodniowo przeznacza się na przedmioty, takie jak fizyka, biologia czy matematyka, które raczej nie przydadzą się uczniom w życiu.

Ministerstwo Edukacji Narodowej sprzeciwia się edukacji seksualnej w szkołach i jest pytanie, co zaproponuje w zamian. Być może resort powinien rozważyć ciekawą inicjatywę jednej z ostrołęckich podstawówek, w której na planie lekcji zamiast edukacji seksualnej pojawiły się zajęcia z uczestnictwa w mszy świętej.

Uważam, że jest to strzał w „dziesiątkę”, bo chociaż uczestnictwo w mszy świętej jest od 4 lat zalecane uczniom przez kuratoria, to – powiedzmy sobie szczerze – jako przedmiot lekcyjny było dotąd traktowane po macoszemu.

Polityka 47.2019 (3237) z dnia 19.11.2019; Felietony; s. 98

Czytaj także

Społeczeństwo

Adoptujemy zwierzęta, bo pełnią w naszych domach rolę wiecznych i wiernych dzieci

Gdy ruszamy na ratunek, aby ulżyć cierpiącemu stworzeniu, przede wszystkim chcemy pomóc samym sobie.

Elżbieta Turlej
26.11.2013