Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Kto wykona wyrok

Wyrok TSUE daje drogowskaz, a nie bat

Trybunał nie rozstrzygnął, tylko wyznaczył standard bezstronności sądu i niezawisłości sędziowskiej. Trybunał nie rozstrzygnął, tylko wyznaczył standard bezstronności sądu i niezawisłości sędziowskiej. Max Skorwider
Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE obie strony: rządowa i obywatelsko­-sędziowska, są zadowolone. Albo wyrok jest genialny, albo któraś ze stron nadrabia miną. Ale co ten wyrok naprawdę oznacza?
Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf uważa, że sprawa wyroku TSUE będzie rozstrzygana niezwłocznie.Wojciech Kozioł/Forum Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf uważa, że sprawa wyroku TSUE będzie rozstrzygana niezwłocznie.

Miną nadrabiają chyba sędziowie Izby Pracy Sądu Najwyższego, którzy zadali TSUE pytania prejudycjalne. Bo Trybunał w wyroku przerzucił na nich rozstrzygnięcie o legalności neo Krajowej Rady Sądownictwa i jej sędziowskich nominacji. Gdy zadali TSUE swoje pytania, na stronie Prokuratury Krajowej pojawiło się oświadczenie sugerujące, że popełnili przestępstwo nadużycia uprawnień. A więc teraz, orzekając według wskazówek, jakie dał im Trybunał, orzekać będą pod groźbą odpowiedzialności karnej. I dyscyplinarnej. „To wielka porażka nadzwyczajnej kasty, tych wszystkich, którzy wierzyli, że ten wyrok sprawi, że Krajowa Rada Sądownictwa i nowe izby Sądu Najwyższego zostaną uznane za nieważne, nielegalne w świetle prawa europejskiego” – ocenił wyrok Zbigniew Ziobro.

Fakt: Trybunał nie rozstrzygnął, tylko wyznaczył standard bezstronności sądu i niezawisłości sędziowskiej (patrz ramka). I dał wskazówki polskim sędziom, jak mają ocenić niezależność neoKRS i niezawisłość nominowanych przez nią sędziów. Ale ten wyrok jest jak woda wdzierająca się w szczeliny: w końcu rozsadzi konstrukcję, którą PiS wybudował, żeby przejąć władzę sądowniczą.

„Czy mogliśmy oczekiwać, że nam TSUE na białym koniu przywiezie wolność? Trybunał, jak Churchill, obiecał polskim sędziom »krew, pot i łzy«. Wymaga od sędziów wiedzy, odwagi, a nawet męstwa. To wielkie wymagania” – mówiła prof. Ewa Łętowska podczas dyskusji po wyroku zorganizowanej przez Fundację Helsińską.

Rozczarowanie polega na tym, że oczekiwaliśmy nie wskazówek, ale przesądzenia. PiS miał być postawiony przed jasnym wyborem: wykonać wyrok czy ryzykować m.in. pozbawienie unijnego dofinansowania. Nasze nadzieje podsyciła czerwcowa opinia rzecznika generalnego Evgeniego Tancheva, w której jednoznacznie stwierdził, że zważywszy na tryb powołania – przez neoKRS – „Izba Dyscyplinarna (…) nie spełnia wymogów niezawisłości określonych w art.

Polityka 48.2019 (3238) z dnia 26.11.2019; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Kto wykona wyrok"
Reklama