Kraj

Rozmówki angielsko-angielskie

Mizerski na bis

Patryk Jaki Patryk Jaki Patryk Jaki / Facebook
Sytuacja, w której Jaki pozywa „Gazetę Wyborczą” za własne błędy językowe, jest sytuacją zupełnie nową.

Wobec europosła Patryka Jakiego pojawiły się w Parlamencie Europejskim zarzuty, że napisał list po angielsku. Zuchwały czyn Jakiego głęboko poruszył środowisko osób znających ten język i wywołał niezdrową sensację nie tylko w Brukseli.

List miał na celu obronę reformy polskiego sądownictwa, a obecność w nim licznych błędów potwierdził m.in. Daniel Tilles, redaktor naczelny anglojęzycznego portalu i wykładowca na wydziale filologii angielskiej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Użyty przez Jakiego angielski wykpili internauci, a redaktor Bartosz Wieliński z „Gazety Wyborczej” posunął się do stwierdzenia, że „językowy poziom tego listu ośmiesza autora, jego partię i wyborców”.

Polityka 48.2019 (3238) z dnia 26.11.2019; Felietony; s. 99
Oryginalny tytuł tekstu: "Rozmówki angielsko-angielskie"

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021