Kraj

Pan NIK

Jak Marian Banaś rządzi NIK-iem

Banaś znany jest z tego, że nie przywiązuje wagi do stroju. Nie zna restauracji, nigdzie nie bywa. Jest niewidoczny. Banaś znany jest z tego, że nie przywiązuje wagi do stroju. Nie zna restauracji, nigdzie nie bywa. Jest niewidoczny. Max Skorwider
Awantura awanturą, a Marian Banaś, jakby nigdy nic, urzęduje. W gmachu NIK melduje się codziennie i wzorowo. Wymarzony prezes.
Marian Banaś na posiedzeniu Sejmowej Komisji do Spraw Kontroli Państwowej. Listopad 2019 r.Adam Chełstowski/Forum Marian Banaś na posiedzeniu Sejmowej Komisji do Spraw Kontroli Państwowej. Listopad 2019 r.

Wychodzi rano z kawalerki na Pradze, w której mieszka, blisko Teatru Powszechnego, wsiada do służbowej skody superb i o 9.00 wysiada w garażu przy ul. Filtrowej. Bierze z tylnego siedzenia teczkę z papierami, wydaje dyspozycje kierowcy i pewnym krokiem zmierza do swojego gabinetu na pierwszym piętrze. Kierowca i bez poleceń szefa wie, co robić. Znają się, bez urazy, jak łyse konie, bo gdzie wyznaczano Marianowi Banasiowi państwowe obowiązki, tam towarzyszył mu jego nieodłączny szofer. Według osób z otoczenia prezesa to nie tylko kierowca, ale i w pewnym sensie powiernik.

Polityka 1.2020 (3242) z dnia 29.12.2019; Polityka; s. 25
Oryginalny tytuł tekstu: "Pan NIK"

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021