Kraj

Wyjście po angielsku

„Wypierpol” zamiast polexitu

Mural w Gdańsku. Mural w Gdańsku. Łukasz Dejnarowicz / Forum
Dzisiejsza władza zapewnia, że nie dąży do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. Ale dążenie czy niedążenie to jedno, a realne skutki polityki PiS i jej odbiór w Europie – drugie. Nawet bez zadeklarowania polexitu może dojść do tego, co Donald Tusk dość brutalnie określił jako „wypierpol”.
Janusz LewandowskiTadeusz Późniak/Polityka Janusz Lewandowski

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Staropolska maksyma sprawdziła się w przypadku opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię. Zło brexitu w jakimś sensie zamieniło się w dobro, bo praktycznie wytrzebiło naśladowców. Było ich wielu, ale zamienili się w naprawiaczy Unii, od środka. Większym nieszczęściem są liderzy, którzy demolują u siebie zasady ustrojowe, obowiązujące we wspólnym europejskim domu. Taki jest los Polski Kaczyńskiego. Rządzący znają sondaże, z których wynika, że znaczna większość społeczeństwa nie wyobraża sobie opuszczenia europejskiej wspólnoty.

Polityka 2.2020 (3243) z dnia 07.01.2020; Ogląd i pogląd; s. 24
Oryginalny tytuł tekstu: "Wyjście po angielsku"

Czytaj także

Kraj

Prof. Marcin Król o tym, że czeka nas koniec starego świata

Prof. Marcin Król, historyk idei, o tym, że czeka nas koniec starego świata i nic dobrego z tego na razie nie wyjdzie.

Jacek Żakowski
01.01.2019