Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Wyjście po angielsku

„Wypierpol” zamiast polexitu

Mural w Gdańsku. Mural w Gdańsku. Łukasz Dejnarowicz / Forum
Dzisiejsza władza zapewnia, że nie dąży do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. Ale dążenie czy niedążenie to jedno, a realne skutki polityki PiS i jej odbiór w Europie – drugie. Nawet bez zadeklarowania polexitu może dojść do tego, co Donald Tusk dość brutalnie określił jako „wypierpol”.
Janusz LewandowskiTadeusz Późniak/Polityka Janusz Lewandowski

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Staropolska maksyma sprawdziła się w przypadku opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię. Zło brexitu w jakimś sensie zamieniło się w dobro, bo praktycznie wytrzebiło naśladowców. Było ich wielu, ale zamienili się w naprawiaczy Unii, od środka. Większym nieszczęściem są liderzy, którzy demolują u siebie zasady ustrojowe, obowiązujące we wspólnym europejskim domu. Taki jest los Polski Kaczyńskiego. Rządzący znają sondaże, z których wynika, że znaczna większość społeczeństwa nie wyobraża sobie opuszczenia europejskiej wspólnoty. Nie ośmielą się zatem powiedzieć Polakom wprost: chcemy wyprowadzki z UE, bo unijne zasady przeszkadzają nam w urządzaniu Polski po swojemu. Skłonni są nawet do okazjonalnych wyznań miłości do Unii, jak to miało miejsce w kampanii do Parlamentu Europejskiego w maju 2019 r. De facto trwa jednak cicha wyprowadzka z Unii, na wiele sposobów. Oto najważniejsze wymiary niedeklarowanego polexitu.

Polexit ustrojowy

Polska znalazła się w Unii, gdyż spełniła warunki członkostwa, zwane „kryteriami kopenhaskimi”. Do 2015 r. ustrojowa konstrukcja III RP, płytko zakotwiczona w naszej kulturze politycznej, funkcjonowała nie gorzej niż w innych krajach członkowskich. Po 2015 r. rządzący zamienili liberalną demokrację w atrapę tego ustroju, krok po kroku rozmontowują państwo prawne. Patronat nad dziełem zniszczenia objął Andrzej Duda – pierwszy prezydent w dziejach Unii Europejskiej, który łamie konstytucję, na którą przysięgał! Zaczęło się od demontażu Trybunału Konstytucyjnego i ignorowania Komisji Weneckiej. Niszczenie instytucji, które były naszą przepustką do UE, ma charakter wielowymiarowy. Nie ma już profesjonalnej służby cywilnej, wypartej przez nomenklaturę PiS. Na celowniku są samorządy lokalne, wolne media i organizacje pozarządowe.

Polityka 2.2020 (3243) z dnia 07.01.2020; Ogląd i pogląd; s. 24
Oryginalny tytuł tekstu: "Wyjście po angielsku"
Reklama