Kraj

Jak Wiera dla Wołodii

Jedziemy na głodowych stawkach, uratować może tylko Nobel.

Jeśli chodzi o kupowanie książek, Polska jest zero waste. To prawdziwe osiągnięcie tak „dobrej zmiany”, jak i poprzednich, które zaszły po roku ’89.

Czytelnictwo doznało uwiądu, sumiennie wspomagane przez dostojników państwowych. Ministrowie i ministerki edukacji zadbali o to, żeby dzieciom chciało się płakać na widok zadrukowanych kartek. Nie dziwimy się, bo trzymane w kanonie lektur nowelki opowiadające o niedoli konia czy wsadzaniu dziecka do pieca, żeby wygnać z niego zaziębienie, już w naszych czasach wymagały przypisów.

Polityka 10.2020 (3251) z dnia 03.03.2020; Felietony; s. 86
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021