Kraj

Kampania jednego kandydata

Koronawybory

Prezydent jest przedstawicielem obozu władzy, która toczy widowiskową walkę z pandemią. Opinia publiczna przygląda się tym zmaganiom z nieustającą uwagą, a wysiłki pozostałych kandydatów lądują poza kadrem. Prezydent jest przedstawicielem obozu władzy, która toczy widowiskową walkę z pandemią. Opinia publiczna przygląda się tym zmaganiom z nieustającą uwagą, a wysiłki pozostałych kandydatów lądują poza kadrem. Getty Images
Gdyby wybory mimo wszystko odbyły się 10 maja, wygrałby obecny prezydent. A gdyby później?

Kiedy przed miesiącem stawialiśmy wyborcze diagnozy, koronawirus dopiero się zbliżał do polskich granic. Nie sądziliśmy wówczas, że kolejny etap projektu POLITYKI oraz Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) będziemy zmuszeni realizować w warunkach największej od dziesięcioleci katastrofy społecznej i gospodarczej, przy obowiązującym stanie quasi-wyjątkowym oraz ogólnej niepewności co do samej możliwości realizacji kalendarza wyborczego.

Nie tylko my zbagatelizowaliśmy nadciągające zagrożenie.

Polityka 15.2020 (3256) z dnia 07.04.2020; Sondaż Polityki; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Kampania jednego kandydata"

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020