Kraj

Stany opozycji

Dylemat opozycji: wybory czy bojkot

Przy takim stanie rzeczy trudno się dziwić, że Jarosław Kaczyński wciąż jest trzy kroki dalej. Przy takim stanie rzeczy trudno się dziwić, że Jarosław Kaczyński wciąż jest trzy kroki dalej. Basia Dziedzic
Opozycja jest w klinczu. Brać udział w wyborach, które są kpiną z demokratycznych procedur, czy też je zbojkotować, gwarantując tym samym reelekcję Andrzejowi Dudzie? Problem ma zwłaszcza Platforma i jej kandydatka.
Po roku po „zjednoczonej opozycji” zostało tylko hasło.Dawid Zuchowicz/Agencja Gazeta Po roku po „zjednoczonej opozycji” zostało tylko hasło.

Kolejny, który zobaczył „światełko w tunelu” – zżymało się na początku ubiegłego tygodnia kilkoro polityków PO. Był środek dnia, PiS-owi nie udało się wygrać głosowania w Sejmie i wprowadzić do porządku obrad projektu dotyczącego głosowania korespondencyjnego. Był remis. Lider Platformy wraz z Małgorzatą Kidawą-Błońską popędzili do rozstawionych przed salą kolumnową kamer, odtrąbić sukces opozycji i pochwalić Jarosława Gowina. Co bardziej doświadczeni partyjni koledzy kręcili głowami, bo „przecież wiadomo, że Kaczyński tak tego nie zostawi” – będzie reasumpcja lub jakaś wrzutka, to tylko kwestia godzin.

Polityka 16.2020 (3257) z dnia 14.04.2020; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Stany opozycji"

Czytaj także

Kultura

Kawiarnia literacka: Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka

Polska to nie jest kraj, w którym wypada mówić, że 500 plus nie należy się wszystkim.

Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka
26.05.2020