Kraj

Kontratak

Marzenie o blitzkriegu. Trzaskowski nie miał czasu na półśrodki

Rafał Trzaskowski jest typem zadaniowca. Rafał Trzaskowski jest typem zadaniowca. Tomasz Jastrzębowski / Reporter
Rozpoczął z przytupem: nie czekał na atak przeciwnika, ale sam go przeprowadził. Przed Rafałem Trzaskowskim bardzo krótka kampania, więc nie ma czasu na półśrodki – to ma być blitzkrieg zakończony zwycięstwem nad Andrzejem Dudą w drugiej turze. Ale wcześniej musi pokonać Szymona Hołownię.
Trzaskowski oficjalnie objeżdża Polskę, aby spotykać się z innymi samorządowcami.Roman Bosiacki/Agencja Gazeta Trzaskowski oficjalnie objeżdża Polskę, aby spotykać się z innymi samorządowcami.

Prętem po kratach, taki był plan – kwituje jeden z członków władz PO. Mowa o sposobie, w jaki Rafał Trzaskowski rozpoczął swoją (nieoficjalną wciąż) kampanię: kilkukrotnie strasząc funkcjonariuszy TVP Info likwidacją ich stacji. Chodziło o odgrzanie emocji, która przez ostatnie 15 lat targała polską polityką – przypomnienie, że to starcie dwóch cywilizacji, gdzie po jednej stronie jest PiS, a po drugiej PO, z krańcowo różnymi wizjami funkcjonowania państwa. A w skrócie: o spolaryzowanie elektoratu.

Polityka 22.2020 (3263) z dnia 26.05.2020; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Kontratak"

Czytaj także

Społeczeństwo

Życie w strefie anty-LGBT

W ostatnich miesiącach miasteczko Tuchów w Małopolsce jest jak wierna miniatura współczesnej Polski – społecznie, politycznie, religijnie, środowiskowo i nerwowo.

Marcin Kołodziejczyk
25.09.2020