Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kraj

Balkoning all inclusive

Chodzi o to, aby zminimalizować interakcje, wszak urlop jest po to, aby odpocząć, a nie kłócić się o zmywarkę.

Obecna sytuacja sprzyja oklapnięciu i powściągliwemu entuzjazmowi związanemu z podbijaniem świata. Nie wiadomo przecież, gdzie i czy w ogóle zakładać maseczki. Niepewna sytuacja w pracy też nie zachęca do szastania forsą na hotele czy atrakcje typu wata cukrowa z gofrem.

A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać nigdzie? Mieć plany na pozostanie między kuchnią a sypialnią. Zrobić sobie all inclusive na przecenie w warzywniaku. Założyć bikini i pobyczyć się na balkonie. Na wycieczkę wyjechać do sąsiedniej dzielnicy albo wsi.

Polityka 30.2020 (3271) z dnia 21.07.2020; Felietony; s. 78
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >