Kraj

Balonik

Pewnie jeszcze nie raz usłyszymy od pana Morawieckiego, że rząd wygrał walkę z koronawirusem.

Czuję się niczym przekłuty balonik. Można by powiedzieć, że to moja prywatna sprawa. Zwierzam się jednak z tego, bo przecież wiem, że piszę do takich samych jak ja. Nagle sflaczałych. I weź teraz znów się nadmij. Pomysł całkiem niezły, tylko fizyka nie pozwala. Nie udało nam się pójść szeroką aleją, więc trzeba iść w przyszłość węższymi uliczkami. Tam, gdzie szewc, piekarz i kierowca tira. Do Końskich też. Warto być odważnym, ale trzeba też być uważnym.

Od pięciu lat PiS jeździ po nas i wszystko wskazuje na to, że będzie jeździł dalej.

Polityka 31.2020 (3272) z dnia 28.07.2020; Felietony; s. 81

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020