Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Sprawa Margot

Władza będzie nadal grała kartą LGBT, prowokowała wybuchy gniewu, aby przedstawiać protestujących jako groźnych „ideologów”, wichrzycieli.

Dzień po dniu relacjonowaliśmy w serwisie polityka.pl wydarzenia wywołane (sprowokowane?) aresztowaniem na dwa miesiące Margot, aktywistki LGBT z kolektywu Stop Bzdurom. Coś, co na początku wydawało się incydentem, przerodziło się w zajścia o skutkach dziś trudnych do przewidzenia. Przypomnijmy, że Margot została oskarżona o uszkodzenie mienia: chodziło o atak na tzw. homofobusa, furgonetkę oblepioną szkalującymi plakatami, m.in. wiążącymi odmienne orientacje seksualne z pedofilią. Nasza komentatorka prawna Ewa Siedlecka zwracała uwagę na zaskakującą surowość, nieproporcjonalność sankcji długiego aresztu dla Margot, absolutnie nieuzasadnioną względami śledztwa – są przecież nagrania rejestrujące zajście, oskarżona przyznaje się do uszkodzenia furgonetki, straty (ok.

Polityka 33.2020 (3274) z dnia 11.08.2020; Przypisy; s. 5
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >