Kraj

Czynny udział w zbiegowisku

Tęczowy bunt

Warszawa, protesty po zatrzymaniu Margot. Warszawa, protesty po zatrzymaniu Margot. Rafał Milach
Polska, lato 2020 r. Aktywistka LGBT trafia na dwa miesiące do aresztu. Policja metodą brutalnej „łapanki” zatrzymuje 48 osób. Radiowozy pilnują w stolicy figury Chrystusa, a rząd potępia tęczę na pomnikach.
Kiedy policji przyklaskują władze, trudno się dziwić, że czuje się bezkarna, a nawet bohaterska.Adam Stępień/Agencja Gazeta Kiedy policji przyklaskują władze, trudno się dziwić, że czuje się bezkarna, a nawet bohaterska.

Niewątpliwie chodziło o demonstrację siły. Pewnie dlatego po Małgorzatę „Margot” Szutowicz, aktywistkę LGBT z kolektywu Stop Bzdurom, w ostatni piątek przyjechały aż trzy radiowozy. Tego samego dnia sąd przychylił się do zażalenia prokuratury, która domagała się dla aktywistki dwóch miesięcy aresztu. Sprawa dotyczy uszkodzenia furgonetki fundacji Pro-Prawo do Życia (szacowane straty: 6 tys. zł), nie bez przyczyny nazywanej homofobusem, i napaści na jej kierowcę.

Margot czekała w siedzibie Kampanii Przeciw Homofobii na warszawskim Solcu.

Polityka 33.2020 (3274) z dnia 11.08.2020; Temat z okładki; s. 13
Oryginalny tytuł tekstu: "Czynny udział w zbiegowisku"

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020