Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Tymczasem

Zrobiło się, że użyję modnego ostatnio idiotyzmu, dynamicznie. Co będzie dalej?

Sięgnąłem do moich wyblakłych zapisków z czasów Solidarności. Jeszcze sprzed stanu wojennego. Dokładnych dat nigdy nie notuję. Festiwal filmowy w Cannes. Plażą idą dwaj jego uczestnicy: Daniel Olbrychski i Rosjanin Nikita Michałkow. – Co sądzisz o tym, co dzieje się w Polsce, o Polakach? – pyta Daniel. Nikita na to: – Jesteśmy we Francji, idziemy sobie brzegiem morza w kąpielówkach, a ja patrzę na twoje bose stopy i słyszę brzęk ostróg. Pytałem potem Daniela, czy to była sarkastyczna odpowiedź.

Polityka 33.2020 (3274) z dnia 11.08.2020; Felietony; s. 79
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >