Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Cios hydrauliczny

Jak „Czajka” podtapia Trzaskowskiego

Tunel pod Wisłą. W tym miejscu doszło do awarii. Tunel pod Wisłą. W tym miejscu doszło do awarii. MPWiK
Na kilka dni przed inauguracją nowego ruchu politycznego jego twórcę Rafała Trzaskowskiego zalały ścieki. Jak przed rokiem eksplodowały rury, którymi pod dnem Wisły płyną nieczystości. Czy zatopią Trzaskowskiego i jego ruch?

W sobotę, 29 sierpnia o godz. 10.23 jedna z kamer zamontowanych wewnątrz tunelu, którym pod dnem Wisły tłoczone są ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni Czajka na Pradze, zarejestrowała fontannę wody. Strumień, nieco większy niż z ogrodowego węża, chwilę później był już spienionym gejzerem rozrywającym betonową posadzkę. Tunel ma średnicę ponad 5,3 m. Na jego dnie, zalane betonem, biegną dwie rury o średnicach 1,6 m każda. W sobotnie wakacyjne przedpołudnie ścieków powinno być w nich mało. Tymczasem na filmie widać, jak tunel gwałtownie wypełnia brudna woda. W 25. sekundzie zaczyna się kotłować pod sufitem tunelu, tworząc pędzącą falę, 10 sekund później kamera ulega zniszczeniu. Gdyby w tunelu ktokolwiek był, nie zdążyłby uciec. A przecież tydzień przed awarią panował tam tłok. Inżynierowie kończyli serię przeglądów. Ich wnioski były optymistyczne, system jest w dobrym stanie. Po awarii sprzed roku nie ma śladu, można eksploatować.

O godz. 10.24 Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK) zostało postawione na nogi. Przez pierwsze dwie godziny próbowano zapanować nad systemem i ustalić, co właściwie się stało. I jaka jest skala zniszczeń. Tym bardziej że do rozerwania rur doszło nie na początku tunelu jak przed rokiem, ale bliżej środka. Około 13.00 wiadomo już było, że uszkodzenie jest dużo poważniejsze niż poprzednio. Ponadkilometrowy tunel pod dnem Wisły był w całości zalany ściekami. Pękła jedna z dwóch rur przesyłowych, które przy mniejszym natężeniu ścieków pracowały naprzemiennie. Wiele wskazywało na to, że uszkodzona została również druga. A to oznaczało, że Warszawa po raz drugi w ciągu roku straciła możliwość oczyszczania ścieków z siedmiu lewobrzeżnych dzielnic.

Przez pierwsze godziny setki metrów sześciennych ścieków gromadzono w trybie awaryjnym w kolektorach rezerwowych.

Polityka 37.2020 (3278) z dnia 08.09.2020; Temat z okładki; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Cios hydrauliczny"
Reklama