Kraj

Koniec narady w PiS. Są „zdecydowane rozstrzygnięcia”

Zbigniew Ziobro wysyła Kaczyńskiemu pojednawcze sygnały. Zbigniew Ziobro wysyła Kaczyńskiemu pojednawcze sygnały. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Narada najważniejszych polityków PiS w sprawie przyszłości koalicji trwała trzy godziny. Prezes ma jeszcze rozmawiać z Ziobrą. To spotkanie ostatniej szansy?

„Zakończyła się narada kierownictwa PiS. Podjęto decyzje o zdecydowanych rozstrzygnięciach. O szczegółach poinformujemy w stosownym czasie” – napisała na Twitterze rzeczniczka PiS Anita Czerwińska. Narada trwała ponad trzy godziny. Najważniejsi politycy rozmawiali o przyszłości Zjednoczonej Prawicy oraz dalszej obecności w rządzie polityków Porozumienia Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Jakie to „zdecydowane rozstrzygnięcia”, nie wiadomo. Jarosław Kaczyński narzucił embargo na wszystkich uczestników spotkania. Z nieoficjalnych informacji wynika, że nie będzie dziś dymisji Ziobry, co zarazem byłoby końcem koalicji. Prezes ma się jeszcze raz, najpewniej we wtorek, spotkać z ministrem i przedstawić mu warunki ewentualnej dalszej współpracy (wśród nich poparcie dla ustawy o bezkarności urzędników).

Przed dzisiejszą naradą na Nowogrodzkiej szef klubu parlamentarnego Ryszard Terlecki mówił dziennikarzom: „Z pewnością małe partyjki, które wchodzą w skład zjednoczonej koalicji, muszą troszkę utemperować swoje apetyty. Jeżeli to zrobią, jeżeli zrozumieją powagę swojej sytuacji, to będziemy próbowali się jeszcze porozumieć”.

W spotkaniu kierownictwa poza prezesem Kaczyńskim i Terleckim wzięli udział m.in. premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Piotr Gliński, szef MON Mariusz Błaszczak, pierwszy prezes PiS Joachim Brudziński i Beata Szydło.

Czytaj też: Kaczyński uderzy. Albo rybka, albo akwarium

Przyszłość Ziobry przesądzona?

Zbigniew Ziobro zorganizował dziś dwie konferencje prasowe. Z jednej strony dał Kaczyńskiemu do zrozumienia, że może się ugiąć przed jego żądaniami. A jeśli prezes nie widzi już szans na porozumienie? To minister będzie się mścił. Coraz częściej słychać, że posłuży się zbieranymi przez lata hakami na polityków rządzącego obozu.

Ziobro podkreślał dziś, że Solidarna Polska nie naruszyła żadnego punktu programu PiS. Z jego wystąpienia wybrzmiewał ton pojednawczy: „Możemy wyciągnąć wnioski z tego kryzysu. Mam nadzieję, że wzmocni nas on jako koalicję”. Z naszych rozmów z politykami PiS jednak wynika, że jego przyszłość w rządzie jest przesądzona. Padają już nawet nazwiska ewentualnych następców (Małgorzata Wassermann, Przemysław Czarnek). Przy czym trzeba wziąć pod uwagę, że może to być element taktyki negocjacyjnej przed ostatecznymi rozstrzygnięciami.

Nasi rozmówcy twierdzą, że przez cały weekend emisariusze prezesa prowadzili rozmowy z posłami, którzy mogliby poprzeć rząd PiS i zastąpić w tej układance polityków Solidarnej Polski. Nie wiadomo, czym te rozmowy się zakończyły.

Czytaj też: Wojna czy pokój? W co grają ziobryści

GetBack i Tusk. Ziobro chce się przypodobać

Pierwsza dzisiejsza konferencja Ziobry odbyła się w Prokuraturze Krajowej i nie dotyczyła, jak podkreślił, kryzysu w Zjednoczonej Prawicy. Polityk potwierdził tylko, że prokuratura wystosuje zarzuty wobec Leszka C., niegdyś członka rady nadzorczej Idea Banku, który w aferze GetBacku miał narazić klientów na straty rzędu 130 mln zł. „Zasadne było wystąpienie z wnioskiem o areszt. Jeśli sąd się za tym opowie, zostanie wystawiony list gończy” – zapowiedział Ziobro.

Wspomniał też, że prokuratura i CBA zbierają dowody wskazujące na „przestępczy proceder” działalności Sławomira N. na Ukrainie. Stwierdził, że „miał on nieść pomoc i wsparcie, a pokazał coś zgoła innego – nie możemy być dumni z jego standardów moralności i etyki. Współpracownicy Donalda Tuska powodują wielki wstyd dla Polski”. Jak dodał, w sprawie pojawiają się wątki korupcyjne dotyczące innych osób związanych z kierownictwem Platformy Obywatelskiej.

Trudno nie łączyć tego wystąpienia z tym, co dzieje się w obozie władzy. Zdaniem naszych rozmówców Ziobro z jednej strony chce się teraz przypodobać Kaczyńskiemu – dlatego atakuje Tuska i jego otoczenie. Z drugiej strony daje znać, że ma dostęp do spraw, w które zamieszany jest Morawiecki i jego współpracownicy. Minister/prokurator ma wiedzę i nie zawaha się jej użyć. Ludzie Ziobry od dawna kolportują informacje o powiązaniach premiera z oszustwami GetBacku. Przypomnijmy, że prezes firmy skupującej wierzytelności Konrad K. szukał pieniędzy na ratowanie spółki u prezesów PKO BP Zbigniewa Jagiełły i Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa. Obaj są przyjaciółmi Morawieckiego.

Ziobro chce negocjować „bezkarność plus”

Jeden z polityków PiS zwraca nam uwagę zwłaszcza na te dzisiejsze słowa Ziobry: „Nie może być tak, że osoby niezwykle wpływowe i bardzo majętne mogą czuć się bezkarne, kiedy dopuszczają się przestępstw, zwłaszcza na wielką skalę, w stosunku do bardzo wielu Polaków. Prokuratura, którą kieruję, zawsze będzie w sposób pryncypialny kierować się właśnie takimi zasadami, wobec każdego”. Ziobro mówił o aferze GetBacku, ale według naszego rozmówcy miał też na myśli projekt „bezkarności plus”, dotyczący działań urzędników podejmowanych w ramach walki z pandemią Covid-19.

Przypomnijmy: prezes chce przeforsować tę ustawę, by chronić Morawieckiego, który może zostać oskarżony o nadużycie władzy. Szef rządu podpisał m.in. papiery o organizacji majowych wyborów kopertowych, do czego zdaniem Warszawskiego Sądu Administracyjnego nie miał prawa. Dla Ziobry projekt „bezkarności plus” jest więc narzędziem, którym może uderzyć w premiera. Ustawę zdjęto z porządku głosowań na ostatnim posiedzeniu Sejmu, bo Solidarna Polska zapowiedziała, że jej nie poprze. O tym, dlaczego Ziobro wojuje z Morawieckim, więcej tutaj.

Czytaj też: Co z koalicją? Kompromis, rząd mniejszościowy czy wybory

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Klasyki Polityki

Jak dzieci odczuwają i rozumieją ból?

Jeszcze na początku lat 80. uważano, że noworodki w ogóle nie odczuwają bólu! A ponieważ nie potrafią werbalnie wyrazić tego, co czują, nie dbano o ich komfort w szpitalach.

Paweł Walewski
08.08.1998
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną