Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kraj

Kot może zostać

Z życia sfer

Według mnie prowokacyjne oferty podnieconego tłumu pod adresem funkcjonariuszy mogą świadczyć o tym, że manifestanci spuszczają z tonu i są skłonni do kompromisu z władzą.

W samym środku szalejącej pandemii prezes Kaczyński wezwał członków PiS do obrony kościołów przed kobietami, które chcą doprowadzić do likwidacji narodu polskiego. Zdaniem opozycji dowodzi to ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia prezesa, jeśli idzie o rządzenie krajem, co może stanowić przesłankę do jego usunięcia. Zwolennicy partii rządzącej tłumaczą, że widocznie prezes miał gorszy dzień, o czym świadczy fakt, że podczas przemówienia posapywał i pomlaskiwał. Poza tym miał prawo być zdenerwowany, bo kobiety mocno przeginają, wykrzykując brzydkie wyrazy i zakłócając ciszę w kościołach, w których być może modlą się ich matki oraz księża, którzy mogliby być ich ojcami, i niejednokrotnie są, i choćby z tego powodu należy im się szacunek.

Polityka 45.2020 (3286) z dnia 03.11.2020; Felietony; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "Kot może zostać"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >