Kraj

Marsz różnym krokiem

Jak PiS rozgrywa narodowców

Marsz Niepodległości w Warszawie, 2018 r. Marsz Niepodległości w Warszawie, 2018 r. Jacek Domiński / Reporter
Może i PiS potknął się na zakazie aborcji, ale po prawej stronie umocnił swoje panowanie. Konfederacja leci w dół, a tegoroczny Marsz Niepodległości z imprezy potencjalnie antyrządowej może się stać manifestacją poparcia dla władzy.
Od jednego z liderów narodowców słyszymy, że Robert Bąkiewicz jest już z PiS dogadany, co by oznaczało, iż świadomie realizuje napisany na Nowogrodzkiej scenariusz.Grzegorz Press/Reporter Od jednego z liderów narodowców słyszymy, że Robert Bąkiewicz jest już z PiS dogadany, co by oznaczało, iż świadomie realizuje napisany na Nowogrodzkiej scenariusz.

Parafrazując klasyka, jeśli ktoś jest na okładce „Sieci”, to skądś tam jest. Kiedy więc w ostatnim numerze tygodnika wyeksponowany został narodowiec Robert Bąkiewicz, wielu ludziom w Konfederacji zapaliły się w głowach czerwone lampki. Bo może być to zapowiedź, że kroi się grubsza akcja ze strony PiS.

Szeroka publiczność zapewne dopiero teraz zwróciła uwagę na Bąkiewicza. Trudno było przeoczyć zdarzenie z jego udziałem pod kościołem św. Krzyża w Warszawie, kiedy wraz z kamratami, przy obojętnej obecności policji, zrzucał ze schodów wiekową aktywistkę z organizacji Polskie Babcie.

Polityka 46.2020 (3287) z dnia 08.11.2020; Polityka; s. 23
Oryginalny tytuł tekstu: "Marsz różnym krokiem"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021