Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Tylko spróbuj!

To jest walka o równość, a nie lokalne potyczki z zaciętą figurynką, która skacze ruchem konika szachowego między Żoliborzem a Wiejską. Warto się trzymać tej szerokiej perspektywy.

Ta siła jest znacznie potężniejsza niż pretekst, który ją uwolnił. Strajk Kobiet to podniesienie głowy połowy ludzkości, warknięcie „Tylko spróbuj!”. To głód równowagi między płciami, po wiekach wykorzystywania żeńskiej. Potrzebują jej tak kobiety, jak i mężczyźni. Ci, którzy to rozumieją, są z nami.

„Kobiety domagają się głębokiej przemiany oddolnej, bezprecedensowej w historii” – mówi socjolożka Eva Illouz w wypowiedzi cytowanej przez francuski „Le Monde”. Illouz przeprowadza paralelę między chrześcijaństwem a feminizmem, dwiema koncepcjami, które łączy cel radykalnej zmiany zachowania, przekonań i więzi dominacji w społeczeństwach.

Bo też „wszelkie znaki na niebie i na ziemi” wskazują na to, że pozornie pojedyncze zjawiska są tak naprawdę pomrukami jednego, wielkiego wulkanu, który szykuje się do erupcji. Dziś wylało na ulicach Polski, ale na całym świecie czuć zmianę – ruch #MeToo, nazwanie i piętnowanie molestowania seksualnego, wytknięcie i aktywny opór wobec zjawiska „mansplaining” (mężczyzn tłumaczących kobietom świat) – to feminizm ostatnich lat.

Media społecznościowe podtykają nam wspomnienia z 2016 r. – wtedy też domagałyśmy się w ulicznych protestach prawa do aborcji. W Polsce potężne demonstracje kobiet są jak wybory – odbywają się regularnie co cztery lata. I dobrze, wybieramy świat, w którym słychać głos nie tylko obywateli, ale i obywatelek, gdzie prawa mają ludzie, niezależnie od płci. Do skutku.

W ulicznych protestach widać, jak zmienia się społeczna świadomość. Do głosu dochodzą starsze kobiety, jak grupa o cudownej nazwie Polskie Babcie. Wspierają młodsze pokolenia na wielu frontach walk – były obecne na marszach dla klimatu i innych – dziś maszerują ze swoimi wnuczkami i córkami, upominając się o ludzkie traktowanie kobiet.

Polityka 46.2020 (3287) z dnia 08.11.2020; Felietony; s. 94
Reklama