Kraj

Biją i nie przepraszają

Policja w służbie władzy

Wszystko na to wskazuje, że brutalne tłumienie protestów nie jest własną inicjatywą funkcjonariuszy, ale zaleceniem polityków. Wszystko na to wskazuje, że brutalne tłumienie protestów nie jest własną inicjatywą funkcjonariuszy, ale zaleceniem polityków. Karolina Misztal / Reporter
Policja i inne służby porządkowe na całym świecie są oskarżane o brutalność. Jak na tym tle wygląda Polska?
W państwie prawa nie ma miejsca na to, żeby nieumundurowani antyterroryści byli kierowani do atakowania pokojowego protestu.Andrzej Hulimka/Forum W państwie prawa nie ma miejsca na to, żeby nieumundurowani antyterroryści byli kierowani do atakowania pokojowego protestu.

Najgłośniejszym wydarzeniem 2020 r., zaraz po pandemii, były protesty przeciwko brutalności policji w USA wobec kolorowych mieszkańców znane pod nazwą Black Lives Matter. Dyskryminację mniejszości zawsze widać w policyjnej statystyce: czarne ofiary przemocy policji to 24 proc., choć tej mniejszości jest 13 proc. w społeczeństwie amerykańskim. Nikt wtedy nie spodziewał się, że policyjna przemoc stanie się także problemem w Polsce.

Polska policja nie była dotąd uważana na świecie, ani nawet nad Wisłą, za przesadnie ostrą.

Polityka 49.2020 (3290) z dnia 01.12.2020; Polityka; s. 18
Oryginalny tytuł tekstu: "Biją i nie przepraszają"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021