Kraj

Nie ma przebacz

Mizerski na bis

Kaczyński wygląda, jakby był obecnym narodem zmęczony i jakby stracił do niego cierpliwość.

Koniec roku to czas wzajemnego przebaczania. W tym roku wszystkich pobił w przebaczaniu kardynał Dziwisz, który nie był drobiazgowy i przebaczył całemu narodowi to, że zaatakował jego osobę, mimo że osoba ta wiernie służyła osobie Jana Pawła II, a w ten sposób także ojczyźnie. „Jeśli moja ojczyzna tego nie widzi, a kiedyś widziała, to niewątpliwie powoduje u mnie ból, ale przebaczam” – ogłosił Dziwisz na antenie TV Trwam.

Doskonale rozumiem ból kardynała, który nie po to służył ojczyźnie poprzez służenie Janowi Pawłowi II, żeby teraz ojczyzna tego nie widziała (chociaż kiedyś widziała).

Polityka 1/2.2021 (3294) z dnia 29.12.2020; Felietony; s. 122
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie ma przebacz"
Reklama

Czytaj także

Historia

Wojna secesyjna: arystokrata Lee kontra łachmyta Grant

150 lat temu skończyła się wojna secesyjna. Armiami stron dowodzili generałowie Robert Edward Lee i Ulisses Grant. Reprezentowali dwie bardzo odmienne wersje sukcesu z amerykańskiego snu.

Grzegorz Mathea
14.04.2015