Kraj

Obrońcy drzew

Rosną szeregi obrończyń i obrońców przyrody. I nie jest to żadna „ideologia”, którą wszędzie tropią pokrzywione psychicznie jednostki ludzkie.

Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las”, głosi ludowe przysłowie. To porzekadło działa i w praktyce. Kiedy przejdziemy się ścieżką edukacyjną „Szlak Dębów Królewskich i Książąt Litewskich” w Puszczy Białowieskiej, napotkamy drzewa, które mają nawet 500 lat. Niektóre z nich noszą nazwy imion władców, dawniej związanych z tym miejscem, którzy mieszkają już tylko na kartach podręczników. Okazałe drzewa patrzą na nas z wysokości swoich rozległych koron i gdyby mogły, popukałyby się w głowę.

Polityka 17.2021 (3309) z dnia 20.04.2021; Felietony; s. 86
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021