Kraj

To nie 2007

. . Facebook
Przywołuje się dziś przedterminowe wybory z 2007 r., kiedy to, rzekomo, Kaczyński „przelicytował”, PiS stracił władzę i pamięć o tym ma studzić zapały prezesa do przedterminowych wyborów. Uważam analogię z 2007 r. za nieuprawnioną.

Przyśpieszone wybory są tematem dnia. Przesądza o tym sytuacja w tzw. Zjednoczonej Prawicy. Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin wiedzą, że niezależnie od tego, co podpisze i na co przysięgnie dziś prezes PiS, to przy układaniu list wyborczych w 2023 r. albo zostaną całkowicie wygumkowani, albo zredukowani. Tym samym w najlepszym razie możliwości wprowadzenia ich kandydatów do Sejmu zostaną zmniejszone do zaledwie kilku posłów. Jarosław Kaczyński nie powtórzy błędu z 2019 r., w wyniku którego każdy z koalicjantów w obozie władzy uzyskał po kilkanaście poselskich mandatów.

Polityka 18.2021 (3310) z dnia 26.04.2021; Komentarze; s. 7
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wyrzucona ze szkoły za poglądy. Gdzie się podziało katolickie miłosierdzie?

17-letnią działaczkę Młodej Lewicy relegowano tuż przed klasyfikacją, dzień po wezwaniu na przesłuchanie w sprawie rzekomej organizacji Strajków Kobiet. Jak ma zaliczyć rok szkolny – dyrekcja nie raczyła poinformować.

Mateusz Witczak
05.05.2021