Kraj

O jednego Piotrowicza za dużo

Z życia sfer

Pewnie mnóstwo ludzi z ulgą wypisałoby się z PZPR, gdyby wiedzieli, że jest tam Piotrowicz.

Szef Lewicy Włodzimierz Czarzasty, oceniając siebie z dawnych pezetpeerowskich lat, przyznał otwarcie: „Myślałem, że jestem wielką mendą, a okazuje się, że można być większą”. Jako dowód przywołał nazwiska Julii Przyłębskiej, prezeski tzw. Trybunału Julii Przyłębskiej, i sędziego tego trybunału Stanisława Piotrowicza (razem z którym Czarzasty należał do PZPR).

Można się spierać o to, kto jest większą mendą, ale według mnie przy dokonaniach Przyłębskiej, a zwłaszcza Piotrowicza, dorobek Czarzastego wygląda skromnie.

Polityka 19.2021 (3311) z dnia 04.05.2021; Felietony; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "O jednego Piotrowicza za dużo"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Tata Maty: Młodzi ludzie są mądrzejsi, niż my myślimy, że są

Z prof. Marcinem Matczakiem o tym, dlaczego nie warto być zbyt posłusznym.

Martyna Bunda
07.09.2021