Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Sprzątam, więc jestem

„Home, sweet home”… Jak wygląda domowa rzeczywistość wiosną 2021 r.?

Pandemia pokazała, kim tak naprawdę jest główny bohater ludzkiej opowieści. To dom, najbliższe otoczenie człowieka i tych, z którymi je dzieli. Do tego grona zaliczają się członkowie rodziny, współlokatorzy, sąsiedzi, zwierzęta, a także – co wyszło dopiero teraz – szerzej pojęta przyroda.

Jak trwoga, to do Boga, głosi polskie przysłowie. W tym przypadku do Matki Natury. Lgniemy do roślin, kwiatów, drzew, chcemy je mieć w domu, na podwórku. Powstała aplikacja, która robi to, czym nie zawraca sobie głowy szkoła – uczy nazywać rośliny z naszego otoczenia. A my, w miastach, czy nie dostaliśmy szmergla na punkcie balkonów? Konkurs na najpiękniej ukwiecony balkon trwa.

W powodzi pandemicznej dom stał się Arką Noego. Zapakowani na nią ludzie wraz ze swoimi zwierzęcymi i roślinnymi pobratymcami kołyszą się na falach doniesień o ilości zakażeń, wydolności bądź niewydolności rządów do zapewnienia obywatelkom i obywatelom opieki medycznej i szczepień. Bujają się na niespokojnych wodach i przepatrują horyzont w poszukiwaniu bezpiecznego lądu, wpadając w wiry zwątpień („pani wierzy w tą pandemię?”) i teorii spiskowych („wszyscy mamy czipy”). Nikt nie może z arki-domu wyjść – praca w domu, szkoła online, gotowanie, sprzątanie, zmywanie, odkurzanie – wszystko odbywa się w domowych pieleszach.

W takich warunkach nieuchronne są weryfikacje. Nagle się okazuje, kto jakiego sobie wziął Noego. Znamy wiele feministek, które w teorii wiedzą wszystko o równych prawach, nawet o tym piszą, ale w domu wykonują lwią część pracy, która z równością nie ma nic wspólnego. Pranie, rozwieszanie, składanie wysuszonego, rozkładanie rzeczy w szafach, zakupy, rozparcelowywanie dóbr w lodówce i szafkach, siekanie, gotowanie, podawanie, zmywanie – kto to wszystko w domu robi?

Polityka 21.2021 (3313) z dnia 18.05.2021; Felietony; s. 94
Reklama