Kraj

Maile prawdy

Maile władzy. Co ta afera mówi o stanie państwa?

Higiena cyfrowa musi objąć otoczenie państwowych vipów, bo cyfrowe ataki na żony, dzieci i partnerów ministrów, prezesów i prezydentów będą codziennością. Higiena cyfrowa musi objąć otoczenie państwowych vipów, bo cyfrowe ataki na żony, dzieci i partnerów ministrów, prezesów i prezydentów będą codziennością. Marta Frej
Toczy się i nabiera ciężaru afera mailowa, którą władza chce przykryć łatką rosyjskiej napaści. Ale to urzędnicy PiS niekompetencją i lekceważeniem reguł mogli zaatakować sami siebie i całe państwo.

Rosja ma gotowy plan inwazji na Polskę, a wyciek maili to jej pierwszy etap – tak na tajnym posiedzeniu Sejmu straszyć miał wicepremier od bezpieczeństwa, prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dwa dni później podgrzał atmosferę oświadczeniem: „Analiza naszych służb oraz służb specjalnych naszych sojuszników pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że atak cybernetyczny został przeprowadzony z terenu Federacji Rosyjskiej”. Ofiarami paść mieli „najważniejsi polscy urzędnicy, ministrowie, posłowie różnych opcji”.

Polityka 26.2021 (3318) z dnia 22.06.2021; Temat z okładki; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Maile prawdy"
Reklama

Czytaj także

Historia

Droga sztuka – w co się teraz inwestuje

Aukcyjny rynek sztuki w Polsce w swojej 30-letniej historii przeżywał hossy i bessy, mody i nagłe zwroty. Ale mniej więcej od roku po prostu staje na głowie.

Piotr Sarzyński
22.07.2021