Kraj

Czarnek da nam szkołę

Czarnek da nam szkołę. Skutki będziemy odczuwać przez lata

Już w PRL marnie szło wykuwanie „nowego człowieka” na masową skalę. A współczesnych uczniów nie sposób przerobić na narodowo-konserwatywną modłę. Już w PRL marnie szło wykuwanie „nowego człowieka” na masową skalę. A współczesnych uczniów nie sposób przerobić na narodowo-konserwatywną modłę. Marta Frej
Nowy rok szkolny startuje przy wtórze kanonady pomysłów ministra Czarnka na ideologiczne zmiany w oświacie oraz nienachalnych napomknień o kolejnej fali pandemii. I nic w tej sytuacji nie jest przypadkiem.
Ścieżka kariery szefa MEiN jest wzorcową ścieżką partyjnego aparatczyka – na podobieństwo tych z najmroczniejszych dekad PRL.Adam Chełstowski/Forum Ścieżka kariery szefa MEiN jest wzorcową ścieżką partyjnego aparatczyka – na podobieństwo tych z najmroczniejszych dekad PRL.

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek ma za sobą intensywne lato. Jeszcze z początkiem wakacji przygotował projekt przepisów przekazujących niemal nieograniczoną władzę nad szkołami upolitycznionym kuratorom oświaty. Zalecił, by należyte miejsce w planach lekcji znalazły zajęcia z wychowania do życia w rodzinie (ogłoszone „przedmiotem priorytetowym”), w trakcie których w uczennicach gruntowane mają być „cnoty niewieście”. Uruchomił ekstrafundusz, 15 mln zł, na wycieczki śladami Polskiego Państwa Podziemnego i szlakiem kard.

Polityka 36.2021 (3328) z dnia 31.08.2021; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Czarnek da nam szkołę"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021