Kraj

Jaka władza, taka wojenka

Jako dziennikarze nie pozwolimy się tak łatwo odepchnąć od granicy.

Wysłaliśmy naszych reporterów w rejon „stanu wyjątkowego” i zamierzamy to czynić. Wraz z innymi redakcjami będziemy też wszelkimi dostępnymi środkami bronić mediów i dziennikarzy, którym władza zamierza uniemożliwić wykonywanie ich ustawowych i zawodowych obowiązków. W demokratycznym kraju trudno sobie nawet wyobrazić sytuacje, w jakich byłoby uzasadnione urzędowe ograniczenie wolności mediów. Zdarzało się w przeszłości, że w trakcie ataku terrorystycznego media, na prośbę policji, samodzielnie decydowały o opóźnieniu przekazywania informacji lub ograniczały się do komunikatów oficjalnych.

Polityka 37.2021 (3329) z dnia 07.09.2021; Przypisy; s. 6
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021