Kraj

Strażnik z krzyżem

Jak Kościół zmieniał się w instytucję władzy

„Od początku hierarchowie w sposób zachłanny i agresywny próbowali uzyskać od państwa wszystko, co się da.” „Od początku hierarchowie w sposób zachłanny i agresywny próbowali uzyskać od państwa wszystko, co się da.” Mirosław Gryń / Polityka
Danuta Waniek, polityczka i wykładowczyni, która ostatnio wydała książkę „Ołtarz bez tronu…? Walka o rząd polskich dusz”.
Danuta WaniekLeszek Zych/Polityka Danuta Waniek

JOANNA PODGÓRSKA: – Zaraz po zmianie ustroju zaczęło się zacieranie pamięci o współpracy Kościoła katolickiego z władzami PRL, choć wiadomo, że była ona konieczna. Dlaczego?
DANUTA WANIEK: – Bo biskupi chcieli stanąć w szeregu nieskazitelnych i rozliczających, stąd pamięć o współpracy stała się niewygodna. Nie chcieli np. mówić o tym, ile świątyń zbudowano dzięki otrzymaniu zgody państwa na zakup materiałów budowlanych po preferencyjnych cenach, czy o zniesieniu obowiązku prowadzenia ksiąg podatkowych.

Polityka 37.2021 (3329) z dnia 07.09.2021; Rozmowa Polityki; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Strażnik z krzyżem"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021