Kraj

Żeby za dużo nie powiedzieć

Wojciech Smarzowski dla „Polityki”: Żyjemy w rzeczywistości z filmów Barei

Wojciech Smarzowski Wojciech Smarzowski Krzysztof Żuczkowski, Kino Świat, Shutterstock
Reżyser Wojciech Smarzowski, autor wchodzącego właśnie na ekrany filmu „Wesele”, o grzechach obecnej władzy i ułomnościach Polaków.
„W filmie są koordynaty i chyba wiadomo, gdzie toczy się fabuła, natomiast dla mnie nie jest to opowieść o konkretnej wsi, ale o miejscu, o emocjach, ludzkich uwikłaniach i tragicznej sytuacji.”Kino Świat „W filmie są koordynaty i chyba wiadomo, gdzie toczy się fabuła, natomiast dla mnie nie jest to opowieść o konkretnej wsi, ale o miejscu, o emocjach, ludzkich uwikłaniach i tragicznej sytuacji.”

JANUSZ WRÓBLEWSKI: – Wie pan, jaką wizję polskiej kultury ma obecna władza?
WOJCIECH SMARZOWSKI: – Początek rozmowy, to zacznijmy od prezydenta. Andrzej Duda powiedział: „Polska szkoła będzie uczyła prawdziwej polskiej historii. Historii, w której wiadomo, kto był zdrajcą, a kto bohaterem”. Tak ma wyglądać edukacja, ale i kultura za PiS. Wszystko ma być zero-jedynkowe. Ale świat nie jest biało-czarny. Oni tego nie dostrzegają, i konsekwencją jest to, że PiS zabrał się za prasowanie i prostowanie historii.

Polityka 41.2021 (3333) z dnia 05.10.2021; Rozmowa Polityki; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Żeby za dużo nie powiedzieć"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021