Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Ręce mdleją

PiS można zaufać, bo jest zakochany w polskim społeczeństwie i jego przyszłości.

Było to w bardzo pradawnych czasach, gdy małpy zeszły z drzew i poczuły twardy grunt pod nogami. Ze zdziwieniem spostrzegły, że nie rozumieją tego, co mówią do siebie. Tak właśnie powstał homo sapiens. Oczywiście są przypadki, że ktoś się z kimś porozumie, nawet jakiś kraj z innym krajem. Ale porozumienia mają to do siebie, że wietrzeją. Jedna ze stron się rozmyśli, sięgnie po broń i… W końcu dwie wielkie wojny już się wymknęły ludzkości z rąk.

Teraz będzie trzecia, przynajmniej tak zapowiadają. Już mamy pistolet przystawiony do głowy przez brukselskiego okupanta, a jego okrucieństwo jest wyjątkowo perfidne. Żąda od nas przestrzegania jakiejś praworządności, powrotu do orzekania niezależnych od samego ministra sprawiedliwości – autorytetu przecież – sędziów. Na to my im odpowiadamy: Nauczcie się w końcu czytać, Prawo i Sprawiedliwość nami rządzi, a nie jacyś zieloni. Nie słyszałaś, Unio, jak do was mówił premier Morawiecki? 40 minut wam tłumaczył, już mu ręce mdlały, a wy ani be, ani me. Sędziów przywracać? Po co, skoro mamy nowe kadry, na pewno nie gorsze. Są wśród nich i tacy, których nawet komuniści nie odważyli się wyrzucić. Starczy wam? To przecież wy obiecaliście nam pieniądze, a my przyrzekliśmy, że je weźmiemy. Pacta sunt servanda. Nie odwracajcie teraz kota ogonem. My wam mamy płacić codziennie parę milionów za to, że jesteśmy uczciwi? We własnym ogródku kopiemy węgiel, aby biedni ludzie mieli ciepło. Ale już, dobra, nie będziemy się tłumaczyć. Jak to się mówi, tylko winni się tłumaczą.

My, Polacy, o wolność biliśmy się setki razy. Mamy Jarosława Kaczyńskiego, mamy szefa MON Błaszczaka. No i zwierzchnika sił zbrojnych Andrzeja Dudę. To on w Białym Domu podpisał na stojąco jakiś papier i Trump z prezydenturą się pożegnał.

Polityka 45.2021 (3337) z dnia 02.11.2021; Felietony; s. 89
Reklama